Recenzja Grand Hotel na Słowacji

Parę dni temu wróciliśmy z wyjazdu na narty ze Słowacji. Zatrzymaliśmy się wraz z dzieciakami i naszymi znajomymi w Grand Hotelu (4 gwiazdki) położonym przy samej stacji narciarskiej. Jakie wrażenia z pobytu w tym hotelu? Chyba nie najgorsze biorąc pod uwagę, że nie trafiliśmy idealnych warunków narciarskich. Dużo czasu spędzaliśmy z dzieciakami w hotelu, które szybko męczyły się na stoku (są jeszcze małe 3 i 5 lat), albo się przeziębiły. Dzięki temu, że hotel ma ogromne, otwarte  lobby podzielone na trzy części: lobby bar z dużą ilością stolików, część telewizyjną z 9 dużymi fotelami do wypoczynku i plazmą zawieszoną na ścianie, a także pokój zabaw dla dzieci, można było jakoś spędzić czas z dziećmi. Okazało się, że takich rodzin jak nasze jest o wiele więcej, więc dzieci nie narzekały na brak towarzyszów zabaw, a rodzice mogli spokojnie napić się kawy w lobby barze mając na oku szalejące dzieci po całej tej ogromnej powierzchni. Nasz pakiet obejmował śniadania i obiado-kolacje. Na śniadanie był duży wybór dań na słodko czy na słono, co do obiadów, była zawsze zupa dnia, 3 dania do wyboru w tym dwa mięsne i jedno wegetariańskie, a także startery i desery do wyboru ze szwedzkiego stołu. Mój starszy syn jadł prawie wszystko, ale z młodszym był problem musieliśmy mu zamawiać frytki:-). Wydaje mi się, że byłoby fajnie gdyby w 4 gwiazdkowym hotelu było menu dla dzieci skoro były zgłoszone i zapłacone. Co do pokoju, to nie mam żadnych zastrzeżeń, dzieci dostały łóżeczka turystyczne/kojce z pościelą dziecięcą i w nich sobie wygodnie spały. I w końcu strefa wellness z basenem i 3 saunami do wyboru.

Moje rady:

Jeśli marzy Ci się romantyczny wypad z ukochanym, to nie zaznasz zbyt dużo spokoju bo wszędzie rządziły dzieci do późnych godzin jak to na wakacjach. Ja z kolei cieszyłam się, że tak było bo moje dzieci się nie nudziły.

Jeśli wybierasz się z małymi dziećmi zabierz do pokoju mały elektryczny czajnik, aby mieć gdzie zrobić mleko bez biegania do baru, a także sobie np. herbatę. Warto też zabrać dzieciakom jakieś przekąski, które lubią aby wytrzymały między śniadaniem a późnym obiadem. Przydadzą się też różnego rodzaju napoje oraz ulubiona woda mineralna.

Na fotkach: Grand Hotel w tle i narciarze przy stacji Grand Jet oraz saneczkarz;-)

IMG_2684

IMG_2688