Recenzja książki „Gotuj sprytnie jak Jamie”

Do mojej kulinarnej biblioteczki dołączyła właśnie nowa książka Jamiego Olivera „Gotuj sprytnie jak Jamie” . Mam wszystkie książki tego autora, które ukazały się w Polsce, bo jest to jeden z moich ulubionych kucharzy i nie wyobrażam sobie, aby nie mieć jego książek. Muszę przyznać, że ostatnia „15 minut” była sporym rozczarowaniem i do tej pory nie zrobiłam z niej nic. Trochę się bałam kolejnej, bo myślałam że może się wypalił i nie ma już pomysłów. Tym bardziej ucieszyła mnie nowa, moim zdaniem świetna książka. Podobnie jak książka „Każdy może gotować” i ta nowa pełna jest fajnych, prostych, smacznych przepisów na CO DZIEŃ. Myślą przewodnią tej książki jest oszczędność naszych kieszeni oraz samej żywności oczywiście. Jamie proponuje jak wykorzystać „resztki” np. z niedzielnego obiadu na wiele sposobów. Pozostałe mięso z pieczonego kurczaka, wołowiny, wieprzowiny, jagnięciny czy wreszcie łososia może być ponownie użyte w nowym przepisie. Propozycji wykorzystania składników, z poprzedniego obiadu które leżą już w lodówce jest wiele i każdy znajdzie coś dla siebie. Dzięki temu zaoszczędzimy czas przygotowania nowego posiłku, a także zaoszczędzimy nasze pieniądze. Nie zabrakło też „świeżych” przepisów, tzn takich które nie zawierają resztek oraz wiele cennych wskazówek jak robić mądrze zakupy, przechowywać żywność i generalnie nie wyrzucać pieniędzy w błoto. Polecam każdemu kto lubi smaczne, nieskomplikowane, domowe posiłki bez wysiłku ze składnikami dostępnymi wszędzie.

IMG_4668 IMG_4661 IMG_4663 IMG_4664 IMG_4665